Sromowce Wyżne ocalone od zapomnienia

„Ocalić od zapomnienia. Sromowce Niżne noclegi na starej fotografii” to tytuł unikatowego albumu wydanego w kontekście zbliżającego się jubileuszu 700-lecia miejscowości i parafii.

Dzięki zaangażowaniu wielu osób Spółka dla Zagospodarowania Wspólnoty Gruntowej we wsi Sromowce Wyżne wydała album ze starymi zdjęciami. Zdjęcia przekazali mieszkańcy wsi, a zebrali je i ułożyli Stanisław i Wojciech Górecki. Nadzór nad techniczną stroną sprawował Ryszard M. Remiszewski.

„Pomiędzy rodziną, a wielką ojczyzną zawarty jest mały świat własnej wsi, osiedla czy miasta. Jest to Mała Macierz ze swoją historią, którą odkrywa się stopniowo od dziecka, kształtuje w wieku dojrzałym i z lubością się w niej zanurza na starość, próbując nie dopuścić do jej zapomnienia. Społeczność lokalna ma swoją kulturę. Jest zapisana piórem, wyryta w drzewie, ułożona z kamienia, wykrzyczana w pieśni, a także utrwalona na kliszy fotograficznej” – czytamy w książce.

Przygotowany album, będący hołdem dla przeszłości, jest małym wycinkiem z 700-letniej historii Sromowiec Wyżnych (dawnego średniowiecznego Przekopu).

Druga edycja Trzy Wieże XC

22 czerwca uczestnicy cyklu Trzy Wieże XC spotkają się u stóp wieży Gocławskiej / Bismarcka. Tę edycję cyklu w debiutanckim dla cyklu sezonie 2013 uznano za najtrudniejszą. Organizatorzy zmodyfikowali trasę względem zeszłorocznej, ponownie wyciskając z niej ile się tylko dało. Efekt ich starań jest więcej niż zadowalający – na czterokilometrowej rundzie suma przewyższeń wynosi 120 m, z czego połowa będzie do pokonania już na pierwszym podjeździe. Karpacz wille zaprasza.

Po otwarciu sezonu 6 kwietnia pod wieżą Quistorpa, gdzie ponad 120 zawodników mierzyło się z bardzo wymagającą kondycyjnie i technicznie trasą, przyszedł czas na wisienkę na torcie całego cyklu. Druga edycja cyklu Trzy Wieże XC rozegrana zostanie u podnóża wieży Bismarcka. Ta ponadstuletnia budowla jest jedyną w pełni zachowaną szczecińską wieżą. Jest to piękny obiekt położony w lesie na Zielonym Wzgórzu na szczecińskim Gocławiu.

Kompleks leśny nie należy do największych, ale z pewnością ma zróżnicowanie terenu godne prawdziwego kolarstwa górskiego. Po pierwszej w historii tego miejsca imprezie sportowej, którą była II edycja Trzech Wież w roku 2013, miejsce jest coraz chętniej odwiedzane przez kolarzy z racji położenia i małej popularności wśród spacerowiczów. Już zeszłoroczna trasa pokazała, że potencjał miejsca jest ogromny. Edycję na wieży Gocławskiej oceniono jako najtrudniejszą ze wszystkich. W tym roku trasa będzie zupełnie inna. Pętla zostanie wydłużona, będzie więcej momentów do odpoczynku. Parametry pętli to 4 km długości i 120 m przewyższenia, już na pierwszym podjeździe do pokonania będzie 60 m w pionie. Wykorzystano nowe ścieżki, genialny długi zjazd i podjazd.

Po mocnym rozpoczęciu sezonu, wyścig 22 czerwca będzie świetnym momentem na sprawdzenie swojej formy na ten sezon w wyjątkowym miejscu i na wyjątkowej trasie. Jak zawsze, organizator przewidział dla zawodników niespodzianki. Na pierwszej edycji każdy otrzymał koszulki termoaktywne oraz bidony od Trzy Wieże XC. Podczas II edycji każdy zawodnik, który znajdzie się na liście startowej do piątku poprzedzającego wyścig otrzyma klasyczną czapeczkę kolarską od Trzy Wieże XC! Dla najlepszych zawodników sponsor główny ufundował zegarki marki Festina.

Dworek Gościnny w Szczawnicy dawniej

Dworek Gościnny to niezwykłe miejsce, którego historia sięga XIX wieku. Budowę owej Gościny, inaczej zwanej Kurhausem, Kursalonem, Dworcem, a na koniec po prostu Dworkiem rozpoczął w Szczawnicy Józef Szalay stawiając w 1875 roku pierwsze fundamenty, na których w przyszłości miał stanąć „pieniński salon”. Swoją świetność budynek zawdzięczał jednak spadkobierczyni Szalaya – Akademii Umiejętności. W 1880 r. Zarząd Akademii na czele z prezesem prof. Józefem Majerem podjął decyzję, aby w kurorcie o europejskiej renomie powstało centrum życia artystycznego i intelektualnego.

Powstał projekt o wymiarach znacznie większych niż te zakładane przez Szalaya. Rozebrano stare fundamenty, a budowę nowego, wspaniałego gmachu, według projektu jednego z najbardziej renomowanych architektów w Krakowie Macieja Moraczewskiego – autora m.in. projektu gmachu Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie – rozpoczęto w 1881 r. Pracami kierował Stanisław Eliasz Radzikowski. Gmach uroczyście otwarto w 1884r. Wyglądał imponująco: wzniesiony z drewna modrzewiowego, kryty gontem, o rozczłonkowanej bryle, z dużą ilością lukarn i wieżyczek, w modnym w XIX w. eklektyzmie i neogotyku.

Mieścił okazałą salę balową z galeriami dla widzów i muzyków. Obok znajdowała się sala widowiskowa ze sceną, dalej traktiernia, cukiernia, sala fortepianowa, dwa pokoje dla kobiet i mężczyzn, sklep trafikanta, salon fryzjerski, czytelnia, dwa sklepy i kilka pokoi dla służby, garderoby i boudoiry, sala bilardowa oraz pokój do gry w karty. W suterenach znajdowały się kuchnia, piec dla cukiernika, pralnia, spiżarki, piwnice na wino i paliwo, mieszkania dla służby kuchennej i stróżów.

Atelier Awita Szuberta znajdowało się na pierwszym piętrze, od strony północnej – zgodnie z wymogami, aby światło nie było rozproszone. Składało się z altany szklanej mierzącej 60 metrów kwadratowych z wiązaniem konstrukcji żelaznej o czterech pokojach i ganku pokrytym dachem z wieżyczkami zastosowanymi do ogólnej budowy Coursalonu. Obejmowało 5 pomieszczeń: pracownię, ciemnię, składzik, poczekalnię i retuszownię. Szczawnica noclegi zaprasza.